Jubileuszowe reminiscencje. Przemówienie Założycielki i Kanclerza pani Anieli Goc na uroczystości X-lecia Uczelni

Written by Aniela Goc
Rate this item
(0 votes)

Piękność nie wszystkim jest dana, z łaski niebios, z bogów ręki, wiele kobiet musi sztucznie potęgować swoje wdzięki, najpiękniejsza gaśnie, gdy tego nie czyni. [Owidiusz]

Magnificencjo Pani Rektor, Wysoki Senacie, Szanowny Panie Wojewodo, Wielebny Księże Prałacie, witam Panią reprezentującą panią Marszałek Krystynę Poślednią, Zacni i Mili Goście i Wy, Droga Młodzieży!

To jest dla mnie bardzo ważny moment, stanąć tu, przed Państwem, i dzielić się swoimi refleksjami w związku z naszym Jubileuszem. Zdaję sobie jednak sprawę, że nie sposób w ciągu kwadransa opowiedzieć tego, co stanowi o historii naszej Uczelni. Postanowiłam więc w swoim wystąpieniu posłużyć się kilkoma toposami, które pomogą mi z jednej strony po krótce przywołać kilka faktów z życia naszej Uczelni, a z drugiej – usprawiedliwią poniekąd osobisty charakter mojego wystąpienia.

Czym zatem jest dla mnie ta Uczelnia? Jest ona moim śladem na tej ziemi i czymś naprawdę ważnym. Założyłam tę szkołę mimo choroby serca, która tak bardzo utrudniała mi życie i pracę. Jest ona wyrazem mojej determinacji, bo będąc nauczycielką kosmetyki i mając doskonałą wiedzę na temat realiów i rozwoju medycyny, dermatologii, chemii i przemysłu kosmetycznego miałam świadomość, że dwa lata nauki w studium kosmetycznym pozostawiają pewien niedosyt wiedzy i umiejętności, a poza tym, sama młodzież pragnęła posiadać wyższe wykształcenie z dziedziny kosmetologii, by móc rozpocząć drogę naukowego rozwoju. Chciałam realizować swoją wizję tego zawodu.

UCZELNIA TO MIEJSCE

Szanowni Państwo, Uczelnia nie była moim pierwszym sukcesem w tworzeniu szkół o profilu kosmetycznym. Pierwsze Policealne Studium Kosmetyczne w Poznaniu udało mi się zorganizować i otworzyć przy Zakładzie Doskonalenia Zawodowego w 1978 roku, drugie w 1989 roku przy Stowarzyszeniu Oświatowców Polskich. W pewnym jednak momencie zrozumiałam, że zmiany społeczno-polityczne dają szansę na pracę na własny rachunek i realizowanie swojej wizji zawodu kosmetyczki. Tym więcej, że byłam członkiem Rady Programowej przy Ministerstwie Edukacji, opracowującej nowy program dla zawodu technika usług kosmetycznych. Dlatego w październiku 1991 roku otworzyłam Policealne Studium Kosmetyczne Anieli Goc. Zaczynaliśmy wówczas od kilku pomieszczeń, wynajętych nam w Zawodowej Szkole Budowlanej przy ul. Grunwaldzkiej, której dyrektorem był Stefan Ziemba, z liczbą 19 słuchaczek. Kiedy w 1998 roku przeprowadzaliśmy się do obecnego budynku, byliśmy już największą szkołą policealną o tym profilu, z liczbą 450 słuchaczek.

Ustanowienie siedziby Uczelni przy ul. Brzeźnickiej 3 wiąże się z całym procesem adaptowania tego budynku do celów dydaktycznych. I dzięki temu, że regularnie i systematycznie remontowaliśmy go, by stwarzać coraz bardziej komfortowe warunku nauki dla naszych słuchaczek, kwestie lokalowe przy ubieganiu się o zezwolenie na otwarcie WSZUiE nie stanowiły dla nas problemu.

Muszę w tym miejscu podziękować moim braciom, szczególnie śp. Wojciechowi Kandulskiemu i jego żonie Jadwidze, którzy obdarzyli mnie wielkim zaufaniem.

Obecny stan budynku naszej siedziby zupełnie nie przypomina tego, jaki zastaliśmy 12 lat temu. Sukcesywnie remontowaliśmy pomieszczenia, wychodząc z założenia, że najpierw przygotujemy sale wykładowe i pracownie. Z perspektywy czasu, gdy wspominam te remonty, nie chce mi się wierzyć, że pokonaliśmy te trudności, z jednej strony mocując się z ograniczeniami budżetowymi, z drugiej – potrzebami remontowymi, jaki ten budynek wymagał.

Dążenie do stworzenia komfortowych warunków w Szkole było i jest u mnie na pierwszym miejscu oraz wyrazem nieustannej troski. Najwięcej radości dawał mi zawsze widok unowocześnionych pracowni do zajęć praktycznych, dumą stała się profesjonalna sala chemiczna i wyposażenie laboratoryjne. Przełomowym wydarzeniem w historii budynku Uczelni była budowa trzeciego piętra w 2007 roku, co było nieprawdopodobnym przedsięwzięciem logistyczno-budowlanym. Obecnie na III piętrze znajdują się pracownie: chemiczna, anatomiczna, fizykoterapii oraz sale ćwiczeń i sale wykładowe. Zewnętrznym efektem tego przedsięwzięcia jest nowa elewacja budynku i jego zmieniony kształt architektoniczny.

Szanowni Państwo, to wszystko zadecydowało o tym, że nasz budynek stworzył możliwości do wychodzenia z szeroką ofertą edukacyjną. Ale sam budynek na nic by się zdał…

UCZELNIA TO GRONO PROFESORSKIE

Udało mi się namówić do współpracy wspaniałych ludzi. Sądzę, że nie ma lepszego momentu niż obecny, by przywołać postać śp. Prof. Józefa Skrzypczaka, pierwszego Rektora naszej Uczelni. Był to wspaniały uczony, nietuzinkowy erudyta, człowiek o niezrównanym poczuciu humoru, który potrafił każdą napiętą sytuację rozładować żartem. To był wspaniały przyjaciel tej Uczelni, któremu wiele zawdzięczam. On również zaufał mi bezgranicznie, jeśli chodzi o koncepcję zorganizowania i prowadzenia Szkoły.

Pierwszym dziekanem naszej Uczelni został prof. Andrzej Limanowski – do dziś pracujący z nami mimo problemów zdrowotnych. Autor podręcznika „Podstawy histologii”, którą młodzież bardzo sobie ceni. Panie profesorze, bardzo dziękuję, że jest Pan z nami.

Drugim dziekanem został prof. Bogdan Miśkowiak, który wciąż angażuje się w życie i rozwój Uczelni, będąc obecnie pełnomocnikiem Rektora ds. Jakości nauczania i realizuje moje i swoje pomysły – to jest wspaniałe, że tak się doskonale rozumiemy. Obecna Pani Rektor, prof. Barbara Raszeja-Kotelba przyjęła tę funkcję po ustąpieniu z tego stanowiska prof. Skrzypczaka, choć tak naprawdę była związana z naszą Uczelnią od samych jej początków. Jest ona wspaniałym i prawym człowiekiem, doskonałym lekarzem dermatologiem, jest godnym do naśladowania wzorem pracowitości i posługiwania się wiedzą.

Obecnym dziekanem jest prof. Jerzy Chylak, który również współpracował z nami od samego początku, jednak od kilku lat bardziej intensywnie. Współpraca z tak wspaniałymi osobami-naukowcami o międzynarodowym formacie to ogromne szczęście dla mnie i duża satysfakcja, a dla młodzieży inspiracja do zdobywania wiedzy. Przywołam tu jeszcze nazwiska osób, z którymi przyszło mi szczęśliwie nawiązać współpracę: prof. Krzysztof Wiktorowicz, prof. Wanda Stryła, prof. Monika Bowszyc-Dmochowska, prof. Jakubowicz, prof. Sebastian Kuczyński, dr Dorota Patkowska, dr Jolanta Batko, mgr Małgorzata Skarbińska, mgr Kazimiera Maliszewska, mgr Jarosław Skrobiach, koordynator ds. kształcenia zawodowego mgr Sława Połczańska Godek, i moje wspaniałe instruktorki zawodu: mgr Sywia Dankowska, mgr Dominika Gawałek, mgr Dorota Gaffke-Zabor, mgr Ewa Ławniczak, mgr Alicja Matuszewska, mgr Hanna Niewiedział, mgr Justyna Olszewska, mgr Kinga Sierżant, mgr Justyna Słoma-Kuczyńska. mgr Małgorzata Supińska. Bardzo Wam, szanowni Państwo, dziękuję, bo bez Was nie byłoby tej Uczelni. Wychodząc z założenia, że specjaliści kosmetolodzy muszą mieć dostęp do wiedzy najnowszej i specjalistycznej, zorganizowaliśmy na trzecim roku studiów specjalizacje z zakresu: podologii – w związku z tym bardzo sobie cenię współpracę z dr. Ryszardem Szczepańskim – za ogromne zaangażowanie w nauczanie i za jego nowy pogląd na zagadnienia podologiczne, który daje szanse na rozwój tej specjalizacji. Kolejnymi specjalizacjami są: wizaż i stylizacja oraz kosmetologia z elementami metodyki kształcenia zawodowego.

Nie mogę również nie wspomnieć o uruchomieniu nowego, niszowego kierunku studiów, dietetyce, nad którym czuwa prodziekan dr Andrzej Hyżyk. W tym roku mury naszej Uczelni opuszczą pierwsi absolwenci tego kierunku. Bardzo się cieszę, że kształcimy profesjonalistów również w tej dziedzinie, gdyż istnieje ogromne zapotrzebowanie w społeczeństwie na tego rodzaju doradztwo i pomoc. Czuję ponadto ogromną satysfakcję z rozwijania się w naszej Uczelni oferty studiów podyplomowych. Jest to duża zasługa pani mgr Niny Maliszewskiej, której z tego miejsca bardzo dziękuję.

Nasza Uczelnia to nie tylko Poznań, to również Wydziały Zamiejscowe w Gdyni i Szczecinie. Wydział w Gdyni rozpoczyna właśnie szósty rok swojej działalności. Tam również mamy szczęście szczycić się wspaniałym gronem uczonych i ludzi dużego formatu. Chcę więc przywołać m.in. prof. Michał Woźniaka, prof. Jacka Witkowskiego, prof. Eleonorę Ledóchowską, dr Bogusława Nedoszytko. Mimo że nie wymieniam tu wszystkich Państwa, zapewniam, że noszę państwa w miłej pamięci. Na początku naszego organizowania tego Wydziału napotkaliśmy wiele trudności, bo możliwości lokalowe, jakimi dysponowaliśmy, szybko okazały się niewystarczające. Wówczas właściciel budynku, pan Jacek Grabicki, postanowił dobudować dla nas piętro, co z natury rzeczy jest przedsięwzięciem niełatwym. Cieszy mnie jednak fakt, że Wydział ten bardzo prężnie się rozwija. Obecna pani prodziekan, młody naukowiec o krótkim stażu współpracy z naszą Uczelnią, dr Marzena Grdeń, okazała się organizować go z dużym wyczuciem i umiejętnościami kierowniczymi. Dostrzegamy pozytywne zmiany w organizacji pracy i jego prężny rozwój. Jestem ponadto przekonana, że rozpoczęte tam badania naukowe pozwolą nam wkrótce poszerzyć ofertę edukacyjną w tym Wydziale.

Drugi nasz Wydział Zamiejscowiony jest w Szczecinie, a kieruje nim pani prof. Lidia Wenda-Różewicka, wspaniały naukowiec, niezwykle wrażliwy, rzetelny i sprawiedliwy człowiek, dobry organizator. Zatrudniamy tam również doskonałych fachowców, którzy angażują się w utrzymanie dobrego poziomu nauczania: prof. Bolesław Gonet, prof. Aleksandra Kładna, dr hab. Zygmunt Juzyszyn, dr Ewa Tomasik, dr Violetta Ratajczak-Stefańska, dr Elżbieta Załuga. Słowa uznania za zaangażowanie kieruję również do pracowników administracyjnych w obu Wydziałach. Dziękuję państwu za wkładanie tyle serca w swoją pracę i proszę wybaczyć, że nie przywołam tu wszystkich.

UCZELNIA TO STUDENCI I ABSOLWENCI

Uczelnia hołduje najwyższym wartościom ducha i ciała. Moją ideą było stworzenie wszechstronnego programu kształcenia kosmetologów – podążałam za wiedzą sprawdzoną i nowoczesną. Starałam się w swojej pracy dydaktycznej podkreślać etyczny aspekt zawodu kosmetologa, nawołując do odpowiedzialności za drugiego człowieka, poszanowania jego godności osobistej i do wrażliwości społecznej. Jestem przekonana, że dla naszych absolwentów te wartości są drogowskazem w ich pracy zawodowej. Dziękuję w tym miejscu instruktorkom zawodu: pod Pań profesjonalnym okiem nasi studenci zdobywają swoje umiejętności i rozwijają swoje zdolności. To Panie jako pierwsze prowadząc zajęcia są wzorem jak pracować w tym zawodzie.

UCZELNIA TO WSPÓLNOTA AKADEMICKA

Spinając klamrą swoje wystąpienie, chciałam wskazać, że to wszystko, o czym do tej pory powiedziałam, zawiera się w przekonaniu, że UCZELNIA TO WSPÓLNOTA AKADEMICKA. Nasza Szkoła, kierując się trzema podstawowymi wartościami: DOBREM, PIĘKNEM I PRAWDĄ stawia na równi rzetelną edukację i dbanie o dobro studentów, rozwijanie wzajemnych relacji zarówno interpersonalnych, jak i instytucjonalnych. Uczelnia to praca wielu zespołów i zaangażowanie wielu pojedynczych osób. Wprowadziliśmy więc w naszej Uczelni tradycję uczelnianych wigilii, dzięki którym mamy szanse spojrzeć na siebie inaczej niż przez pryzmat wykonywanych obowiązków. Poza wspaniałościami stołu, dzięki pani Marlenie Labudzie i studentom otrzymujemy deser artystyczny, który jest źródłem przedświątecznej refleksji i podniosłego nastroju.

Naszą wspólnotę budujemy również dzięki aktywności naukowej. Już w drugim roku naszej działalności zorganizowaliśmy pierwszą sesję naukową nt. Estetyka starzenia, by co roku kontynuować to przedsięwzięcie na skalę ogólnopolską. W naszych sesjach biorą udział wspaniali naukowcy, podejmujący tematy aktualne i bliskie kosmetologom, dermatologom i dietetykom.

Bardzo ważną dla Uczelni jest sfera współpracy z firmami kosmetycznymi. Dziękuję w tym miejscu wszystkim przedstawicielom firm za sekundowanie nam od samego początku. Dzięki wielokrotnemu udziałowi Państwa firm w naszych absolutoriach i obdarowywaniu naszych najlepszych studentów prezentami kosmetycznymi, osiągnięcie wizerunku przyjaznej i profesjonalnej Uczelni na pewno było łatwiejsze. Sądzę, że i Państwu ten aspekt działalności przyniósł również prestiż i wiele nowych klientów.

To moja i tej Uczelni historia. A tworzycie ją również Wy, droga młodzieży. Na sali obecni są młodzi, wspaniali ludzie, którzy przyszli do naszej Szkoły, by zdobyć dobre i potrzebne zawody: kosmetologa i dietetyka. Witam Was bardzo serdecznie. To Wy jesteście solą tej ziemi i naszą przyszłością, dumą i radością Waszych rodziców. Rozpoczynacie naukę na Uczelni, która ma już swoją 10-letnią historię i swój prestiż. Historia ludzkości pokazuje, że człowiek różnymi sposobami starał się osiągać pełnię zdrowia i piękna zarówno fizycznego, jak i duchowego. Czasy współczesne wymagają od nas ciągłego doskonalenia się w utrzymywaniu dobrej kondycji psychofizycznej. Jestem przekonana, że warunki, jakie stworzyła Wam nasza Uczelnia, obecność wyspecjalizowanej kadry naukowo-dydaktycznej i administracyjnej z pewnością ułatwi Wam, byście po trzech latach nauki stali się profesjonalistami w swoich zawodach, służąc nimi rzetelnie i sumiennie społeczeństwu. Życzę Wam tego, byście zrozumieli, że inwestując swoje zaangażowanie w ten czas nauki, inwestujecie w swoją przyszłość.

***

Droga pędzi z nami bez wytchnienia. Chciałabym i swój ślad na drodze ocalić od zapomnienia. (Konstanty Ildefons Gałczyński)

Szanowni Państwo, przywołując na zakończenie fragment wiersza mojego ulubionego poety, wierzę, że Uczelnia, którą założyłam, długo jeszcze będzie służyć studentom i społeczeństwu. Po tych 10 latach gonitwy zastanówmy się jednak nad wykorzystaniem tych minionych lat. Spójrzmy więc za siebie, czy to, co zrobiliśmy było dobre, czy te dni i lata spełniły nasze oczekiwania, marzenia, pomyślmy… Co chcieliśmy zrobić, a co udało nam się zrobić. Czy to nas zadowala? Czy czas nie przeszedł nam przez palce? Sądzę, że w ostatecznym bilansie mamy prawo do dumy i poczucia, że stworzyliśmy coś pięknego. Wykształciliśmy już 2188 studentów, zapewniając im możliwie najlepsze warunki zdobywania wiedzy. W tym miejscu kieruję szereg serdecznych podziękowań do Jej Magnificencji Pani Rektor, szanownego Grona Dziekańskiego, znamienitej Kadry Naukowej – wszystkich profesorów, doktorów i magistrów – i osobno do Nauczycielek Zawodu, to dzięki Paniom studenci rozwijają swoje umiejętności i nabierają praktyk manualnych mających świadczyć o ich profesjonalnym przygotowaniu do wykonywaniu zawodu kosmetologa. Bardzo dziękuję również wszystkim pracownikom administracyjnym, bo dzięki Państwa pracy studenci czują się w naszej Szkole doceniani i szanowani. Dziękuję więc Bogu, że postawił właśnie wszystkich Państwa na mojej drodze, za naszych absolwentów, za obecnych z nami studentów pierwszego roku inaugurującego dziś swój start, i za radość z dzisiejszego dnia. Z tego miejsca życzę szanownym Wykładowcom pomyślności, zdrowia i wielu dalszych osiągnięć naukowych na poczet dalszego, prężnego rozwoju naszej Uczelni. Byśmy oglądając się wstecz, nie widzieli tak bardzo upływającego czasu, a dostrzegli swój ślad na drodze, którym jest ta Uczelnia i chlubna liczba jej zadowolonych i szczęśliwych absolwentów.

I jeszcze jedno. Mam świadomość, że u wielu osób angażowanie się na rzecz rozwoju tej Uczelni wiązało się z szeregiem wyrzeczeń i próbą łączenia licznych obowiązków. Jednak na pytanie, czy to, co zrobiliśmy było komuś przydatne, i czy w tym ferworze obowiązków nie zapomnieliśmy o naszych skarbach: bliskich i przyjaciołach – sądzę, że możemy odpowiedzieć: nie, nie zapomnieliśmy. Bo miłość, którą dajemy drugiemu człowiekowi, szczególnie zaś bliskiemu, to coś bardzo cennego, co trzeba w sobie pielęgnować mimo nawału pracy i obowiązków, bo to wielki, Boży dar –

A tego wszystkim Państwu życzę i bardzo dziękuję za uhonorowanie nas dziś swoją obecnością.