D-pantenol – prowitaminowy supergigant

Written by mgr inż. Angelika Janus
Rate this item
(0 votes)

To rozmaite trendy w znacznym stopniu decydują dziś o naszych wyborach, zainteresowaniach, a nawet fanaberiach. Szkoda tylko, że obraca się to przeciwko nam. Jest bowiem mnóstwo substancji-cud, które ze względu jedynie – śmiem twierdzić – na zbyt mało zachęcającą nazwę nie są atrakcyjne do rozreklamowania, a naprawdę są źródłem cennego oddziaływania. Idąc więc pod prąd panującym trendom, chciałam przedstawić mojego gościa, który mimo swej zwykłej, mało „chodliwej” nazwy jest takim niepozornym, choć w istocie dużym skarbem dla naszego ciała.

D-pantenol, bo to o nim będzie mowa, jest jedną z bardziej istotnych i najczęściej stosowanych substancji w kosmetykach. Zwany jest również prowitaminą B5, dekspantenolem czy po prostu pantenolem, chemicznie jest alkoholem. W organizmie człowieka ulega przekształceniu w aktywną biologicznie witaminę B5, która chemicznie zwana jest kwasem pantotenowym. Jest ona niezbędna do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Wpływa bowiem korzystnie na układ nerwowy, zapobiega powstawaniu stanów zapalnych, co przy dzisiejszym zanieczyszczeniu środowiska jest nie lada wyzwaniem, wspomaga organizm w sytuacjach stresowych, zwiększa zdolność koncentracji, wpływa pozytywnie na kondycję włosów i skóry, wspomaga ukrwienie i unerwienie kończyn górnych i dolnych. Pierwszymi oznakami niedoboru tej witaminy jest: wypadanie i przedwczesne siwienie włosów, sztywnienie i bóle w stawach, sucha i pękająca skóra szczególnie w kącikach ust, rozdrażnienie i wzmożona nerwowość oraz kłopoty z koncentracją. Witamina B5 znajduje się w wielu produktach spożywczych, tj.: w wątróbkach, otrębach pszennych, pstrągach, pestkach słonecznika, śledziach, makrelach, serach brie, orzechach włoskich, mące pszennej, jajach, mleku, drożdżach itd. [1]. Występuje ona w bardzo wielu produktach, lecz ze względu na swoją niską stabilność przetwarzanie żywności w nieodpowiedni sposób możne spowodować utratę tej witaminy. Biorąc pod uwagę dzisiejsze gotowe, szybkie dania, które ze względu na sposób przygotowania i konserwowanie są ubogie w witaminę B5, ważne jest uzupełnianie jej niedoborów za pomocą suplementów diety.

Jeśli chodzi o kosmetyki, to witamina ta niestety nie przenika przez naskórek, dlatego nie jest w nich stosowana. Za to… i tu właśnie wkracza nasz pantenol, czyli jej prowitamina. Daje sobie radę z przekroczeniem bariery naskórkowej i wnika w skórę, włosy, a nawet w paznokcie.

Pantenol jest związkiem bardzo hydrofilowym i zawdzięcza to swojej chemicznej budowie. Z tego względu świetnie przyciąga i wiąże wodę w naskórku, powodując jego nawilżenie. Skóra dzięki zwiększonemu nawilżeniu staje się gładsza, bardziej miękka, elastyczna i jędrna [2, 6]. Hamuje ona również proces starzenia się skóry i zmniejsza uszkodzenia wywołane tym procesem, przyspieszając syntezę lipidów i białek [3, 4]. Powstałe już zmarszczki stają się tym samym mniej widoczne, a skóra staje się gładsza. Poprawia się również koloryt skóry. Pantenol aktywuje podziały komórkowe, co sprzyja procesowi gojenia ran, zadrapań oraz otarć. Zapobiega powstawaniu stanów zapalnych [4, 5, 6, 7].

Pantenol odgrywa również ważną rolę w pielęgnacji włosów. Wpływa na namnażanie się komórek mieszka włosowego. Dzięki swojemu powinowactwu do keratyny może głęboko wnikać w strukturę włosa i tym samym zwiększać nawilżenie włosów, chroniąc je tym samym przed wysuszającym w wyniku działania wielu zabiegów fryzjerskich. W wyniku działania pantenolu włosy stają się grubsze i gładsze, co ułatwia rozczesywanie i nadaje im połysk. Wzmacnia je i regeneruje, dzięki czemu włosy są bardziej elastyczne i wytrzymałe na uszkodzenia mechaniczne. Nie rozdwajają się w nadmiarze i przestają być łamliwe. Ważne w działaniu prowitaminy jest to, że nie obciąża włosów, dlatego jest szeroko stosowana w wielu preparatach do włosów, zarówno w preparatach myjących, gdzie ich czas kontaktu z włosami jest bardzo krótki, jak i w preparatach kondycjonujących czy stylizujących, przy których czas kontaktu jest o wiele dłuższy lub stały. Czas kontaktu preparatu z pantenolem nie jest aż tak istotny, ponieważ cząsteczka tego alkoholu bardzo szybko wnika nawet przy tak krótkim czasie, w jakim wykonujemy mycie [5, 7, 8].

Godny podkreślenia jest fakt, że pantenol niweluje również niekorzystny wpływ wielu surowców chemicznych stosowanych w preparatach kosmetycznych, m. in. w produktach myjących, w których składzie znajdują się związki powierzchniowo czynne, działające bardzo wysuszająco i podrażniająco na skórę i włosy. Stwierdzono także, że pantenol zwiększa przenikanie substancji aktywnych w głąb skóry. Zastosowany nawet w większych ilościach nie powoduje podrażnień, co jest niestety bardzo częste w przypadku substancji biologicznie czynnych o tak szerokim działaniu. Wpływa ponadto na właściwości fizykochemiczne w preparatach kosmetycznych, regulując lepkość kosmetyku, i poprawiając jego aplikacyjność [4, 6].
 Jak widać, kosmetyki z pantenolem są naszej skórze zwyczajnie niezbędne do jej prawidłowego funkcjonowania. Czy coś, co ma rzeczywistą wartość, nie jest już warte reklamy...?
Literatura

1. K. Oberbeil, Witaminy. Świat Książki. Warszawa 1998.

2. J. Arct, K. Pytkowska, Leksykon surowców kosmetycznych. Wyd. 2. WSZKiPZ. Warszawa 2011.

3. G. Broniarczyk-Dyła, A. Wawrzycka-Kaflik, M. Prusińska-Bratoś, Ocena wpływu kremu zawierającego niacydamid, kompleks witamin i filtry przeciwsłoneczne na zmniejszenie objawów starzenia się skóry. Derm. Estet. 2005;5.

4. Z. D. Draelos, Kosmeceutyki. Urban&Partner. Wrocław 2006.

5. W. Malinka, Zarys chemii kosmetycznej. Volumed. Wrocław 1999.

6. J. Góra, Witaminy w kosmetykach. Część 1. Biuletyn Kosmetol. 1998;1:18-24.

7. J. Gibka, Witaminy – cenne składniki kosmetyków. Rynek Chemii Gosp. i Kosmetyków 2006;10:12-14.

8. Z. Sumirska, Nowoczesne fryzjerstwo. Suzi. Warszawa 2005.