Pępek – pierwsza blizna w historii ludzkości

Written by dr n. hum. Katarzyna Sokołowska
Rate this item
(0 votes)

Na co dzień raczej nie przywiązujemy do niego wagi, w dorosłym życiu nie odgrywa nawet marginalnej roli w funkcjonowaniu organizmu. Pępek. U wielu zwierząt praktycznie niezauważalny u ludzi pępowina nie odpada równie łatwo, pozostawiając bliznę na całe życie. Blizna ta jednak jest również symbolem tego, co nowe, początku i życia.

W kulturze Zachodu pępek, zresztą podobnie jak pozostała część ciała od pasa w dół, stanowił kulturowe tabu. Kojarzył się w prosty sposób z żeńskimi genitaliami. Tradycja traktowania pępka jako figury żeńskich organów płciowych sięga starożytności. We fragmencie biblijnej Pieśni nad pieśniami opisującym piękno kochanki czytamy: „Twój pępek jest okrągły jak półmisek; niech nie zabraknie w nim wina korzennego” (7,3ab). Według badaczy biblijnego tekstu pępek to jedynie eufemizm łona. Starożytne teksty pochodzące z Sumeru opiewają często srom jako oszałamiający napój dla partnera [1]. W dawnej tradycji buddyjskiej i hinduistycznej dotknięcie pępka przez ascetę bądź boga mogło być sposobem na cudowne poczęcie bez złamania przez tego pierwszego ślubów czystości. W Mahabharacie bóg słońca przybrawszy magiczne ciało dotknął pępka Kunti, „czyniąc ją w ten sposób brzemienną, ale nie hańbiąc jej” [2]. W archaicznej rzeźbie czy figurkach terakotowych pępki są wyraźnie uwidocznione, tak jak na wielkim brzuchu Wenus z Willendorfu czy choćby pochodzących ze starożytnego Kanaanu (dzisiejsza Syria) złotych zawieszkach przedstawiających uproszczone wizerunki kobiet.

Niestety, w naszym kręgu kulturowym pępek przysparzał dawnym artystom niemałych kłopotów, podejmując bowiem temat pierwszych rodziców w raju, musieli zdecydować czy namalować ich z pępkami, czy bez. Adam i Ewa nie zostali przecież zrodzeni, ale stworzeni na obraz i podobieństwo Boga. Być może jednak i Bóg posiada taki szczegół anatomiczny, prowadzi to jednak do niewygodnego pytania, kto urodził Boga? Według legend arabskich, gdy Allach stworzył człowieka, diabeł w gniewie splunął na nowe stworzenie. Wprawdzie Allach wytarł zanieczyszczone miejsce, ślina zdążyła jednak wypalić małą dziurkę na środku brzucha i to właśnie jest nasz pępek. Nie najlepiej kojarzono pępek w tradycji starożytnej. Platon w Timajosie pisał, że w okolicy pępka została umiejscowiona ta część duszy, która nie jest boska, ale pragnie pokarmów i napojów oraz tego wszystkiego, czego pragnie ciało, w tym miejscu nasi stwórcy zbudowali jakby żłób do „karmienia ciała” [3]. Także w mowie Arystofanesa z Platońskiego dialogu Uczta pojawia się pępek jako widoczne świadectwo po rozcięciu pierwotnej dwupłciowej istoty. Ma być więc pępek smutną pamiątką po bezpowrotnie utraconej drugiej połowie, za którą w życiu tęsknimy.

Na jednym z obrazów przedstawiających zwiastowanie renesansowy malarz Filippo Lippi „wyciął” w dziewiczej sukni Maryi dziurkę na wysokości pępka, to w tym kierunku właśnie skierowany jest złoty promień wydobywający się z dzióbka gołębia. Jak zauważa Daniele Arasse, detal ów „intymnie naznacza […] ciało Maryi piętnem erosa, nawet jeśli jest to eros boski” [4]. Dla odmiany na słynnym rysunku Leonarda da Vinci Człowiek witruwiański pępek stanowi centrum postaci; środek koła, w które została ona wpisana. Podobnie ważne znaczenie ma pępek w słynnej rzeźbie Apollo Belwederski, jeśli podzielimy posąg właśnie na jego wysokości, otrzymamy tzw. złotą proporcję (łac. divina proportio). Oznacza to, że cała wysokość posągu (od czubka głowy po czubki palców) podzielona przez odległość od pępka do czubków palców da nam wartość ~1,618..., która określana jest od imienia starożytnego rzeźbiarza Fidiasza grecką literą phi (φ). Proporcja ta wykorzystywana była także w kompozycjach architektonicznych czy malarskich i odbierana jest jako niezwykle pociągającą dla ludzkiego oka.

Dla starożytnych pępek to szczególne miejsce; centrum od którego zaczyna się życie, stąd dawne kultury wierzyły, że również i świat ma swój pępek. Według tradycji żydowskiej: „Przenajświętszy stworzył świat jak płód. Jak płód rośnie od pępka, tak też Bóg zaczął stwarzać świat od pępka i stąd to świat rozrósł się na wsze strony” [5]. Każda z kultur wskazywała własne centrum, takie jak: kraj, miasto czy sanktuarium. Dla Hebrajczyków „pępkiem ziemi” była Jerozolima, a konkretnie skała, na której została zbudowania świątynia. Z kolei według wczesnochrześcijańskiej tradycji syryjskiej takim centrum była Golgota, miejsce stworzenia pierwszego człowieka – Adama i śmierci Chrystusa. Także w tradycji mezopotamskiej czy irańskiej stworzenie pierwszego człowiek będące powtórzeniem kosmogonii – narodzin świata – odbywało się u „pępka ziemi”. Człowiek żyjący w dawnych wiekach sytuował się w środku świata tam, gdzie biło źródło mocy, i gdzie mógł nawiązać więź z siłami wyższymi. Dla chrześcijan owym centrum był Grób Pański. Pochodzący z Islandii Mikołaj z Terwy, który w XII wieku pielgrzymował do Jerozolimy, pisał o Świętym Grobie: „Tu jest środek świata: tu, w dzień letniego przesilenia dnia z nocą słońce pada z nieba prostopadle” [6]. Z kolei dla starożytnych Greków centrum świata była świątynia delficka, gdzie znajdował się słynny omphalos, czyli pępek Matki Ziemi. Podobno Zeus miał wypuścić dwa orły w przeciwne strony świata i tam właśnie w przyszłym sanktuarium Apolla – jego syna – ponownie się spotkały. Według jednej z tradycji omphalos miał być to ten sam kamień, który Rea owinęła w pieluszki i podała Kronosowi, aby zazdrosny o swą władzę ojciec nie pożarł kolejnego ze swych dzieci – Zeusa. Tak pisał o tym Pauzaniasz: „To, co mieszkańcy Delf nazywają omfalos, jest w rzeczywistości białym kamieniem. Uważa się powszechnie, że znajduje się on centrum świata, a Pindar w jednej ze swych ód potwierdza tę opinię” [7]. W świątyni Apollina w Delfach swoją pieczarę miała najsłynniejsza wieszczka antyczna – Pytia. Pieczara to oczywista analogia świata podziemnego, ale przede wszystkim macicy. To w pieczarach właśnie młode Greczynki, zwane nymphoi, dokonywały rytualnych ablucji i asystowały przy porodach. Zresztą siostra delfickiego Apollina – Artemida była opiekunką położnic. Według Gravesa to właśnie ognisko z węgla drzewnego przykryte białym popiołem dla zachowania ognia, przy którym siedziała Pytia, miało być anikonicznym wizerunkiem Wielkiej Bogini, rozpowszechnionym w całej wschodniej części świata śródziemnomorskiego. Tak przygotowane ognisko nie wydzielało ani dymu, ani płomieni i było ośrodkiem zebrań rodzinnych czy klanowych. Tego rodzaju stos węgla drzewnego umieszczony w wapniu i używano poza domem, jego wizerunek przekształcił się w omphalos, czyli pępek [8].

Odpowiednikiem greckiego omphalosa był w starożytnym Rzymie Umbilicus Urbis Romae, a więc symboliczne centrum miasta mieszczące się na Forum Romanum, z którego w dawnym imperium rzymskim mierzono wszystkie odległości, bo wiadomo przecież, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu. Zresztą każda społeczność wyznaczała swoje centrum; pępek świata. W polskiej tradycji literackiej jest to opisany przez Mickiewicza soplicowski dworek, nazwany przez poetę: „...centrum polszczyzny: tam się człowiek napije, nadysze Ojczyzny” (ks. VII). Z kolei w tradycji ludowej pojawia się pępek w obrzędach kończących żniwa. W niektórych regionach Polski, np. na Kujawach czy w Wielkopolsce zwano tak ostatnie źdźbła zboża, które starsza kobieta wiązała i zwracała ku ziemi, następnie młode dziewczęta związywały całość wstążką i ozdabiały kwiatami. Ów pępek zwany także brodą czy wiązką pozostawiano na polu jako poczęstunek-ofiarę dla ptactwa i myszy, wierząc, że nie będą one niszczyły zebranego z pól ziarna.

W kulturze popularnej Zachodu aż do lat 80. XX wieku pępek obłożony był jednak powszechnym zakazem ekspozycji. Na starych fotografiach starannie go zamazywano, a w produkcjach hollywoodzkich obowiązywał tzw. Kodeks Haysa, dotyczący m.in. zakazu obnażania pępka. Jako pierwsza odważyła się pokazać ową zakazaną część ciała Brigitte Bardot w filmie z 1956 r. I Bóg stworzył kobietę. Były to czasy popularyzacji strojów bikini w modzie plażowej, bo chociaż sam dwuczęściowy strój debiutował w 1946 roku w Paryżu, to jednak w owym czasie odważyła się go publicznie zaprezentować tylko francuska tancerka wodewilowa – Micheline Bernardini. Z kolei 1986 roku publiczność oscarową zszokowała strojem odsłaniającym pępek znana z ekstrawagancji artystka – Cher. Okazuje się, że dziś już nic nie szokuje, a dekolt – nie tylko mówiąc przenośnie – może sięgać do pępka, co udowodniła Jennifer Lopez na gali rozdania nagród Grammy w 2000 roku. Moda na odsłanianie pępka we współczesnych strojach damskich przyszła ze strojów sportowych i bikini. Dodatkowo popularność zyskały tatuaże wokół pępka bądź piercing.

W Polsce falę krytyki i oburzenia wzbudziła praca Moniki Zielińskiej Genealogia/ginealogia [blizna po matce] prezentowana na przełomie 2000-2001 roku na billboardach w większych miastach. Wielu bezpodstawnie przyjmowało, że ukazane na plakacie ciało należy do kobiety, w istocie, co potwierdza artystka, był to pępek mężczyzny. Tak więc aseksualnemu fragmentowi ciała przypisywano płeć żeńską. Dziennikarz tygodnika Niedziela pisał z oburzeniem: „To ona [matka] jest podmiotem twórczego aktu, a szerzej - relacja "dzieci - rodzice". Relacja, w którą uderzono tu gwałtownie i cynicznie. Dostrzegłem diaboliczną przewrotność tego przekazu. Przewrotność spowodowaną tym, że autor, aby okłamać, posłużył się zniekształconą prawdą” [9]. Dla samej autorki plakatu pępek to synonim zerwanej więzi. „Blizna – pisze Zielińska – jest słowem, które opisuje stan po ranie – stan gojenia – słowo to przypomina o mordzie, który dokonał się w naszej kulturze na matce. Mordzie, który polegał na zepchnięciu matki, kobiety na margines, a raczej do sfery niebytu, braku, bycia nie-mężczyzną. To, że zwrot «blizna po matce» źle się kojarzy, wskazuje moim zdaniem na fakt, że istnieje w nas jeszcze pamięć tego mordu” [10]. Stąd kultury patriarchalne w rytuale inicjacji chłopców, a więc ponownych narodzin podkreślają przejście spod władzy matki pod władzę mężczyzn. To symboliczne odcięcie od natury; matki skutkuje odwróceniem uwagi bądź nawet tabuizacją pępka w kulturze podporządkowanej męskim zasadom.

Mimo iż pępek to jedynie detal naszego ciała, a detale często uchodzą naszej uwadze zajętej sprawami doniosłymi i pierwszorzędnymi, to jednak warto poświęcić mu kilka naszych myśli, a może nawet zadumać się nad nim z czułością, bo jak pisał poeta: „To najbardziej wzruszające miejsce miasto ciała// przez dziewięć miesięcy ślepa luneta na świat” [11].

Bibliografia i przypisy

[1] O. Keel, Pieśń nad pieśniami. Biblijna pieśń o miłości, przeł. B. Mrozewicz, Poznań 1997, s. 242.

[2] M. Schipper, Na początku nie było nikogo. Jak pojawili się ludzie, przeł. R. Pucek, Warszawa 2012, s. 256.

[3] Platon, Timajos, przeł. P. Siwek, Warszawa 1986, s. 96.

[4] D. Arasse, Detal. Historia malarstwa w zbliżeniu, przeł. A. Arno, Kraków 2013, s. 328.

[5] Cyt. za: M. Eliade, Sacrum, mit, historia. Wybór esejów, przeł. A. Tatarkiewicz, Warszawa 1970, s.79.

[6] Cyt. za: ibidem, s. 76.

[7] Cyt. za: idem, Traktat o historii religii, przeł J.W. Kowalski, Warszawa 2000, s. 250.

[8] R. Graves, Mity greckie, przeł. H. Krzeczkowski, Warszawa 1974, s. 85-86.

[9] G.E. [inicjały autora], Niedziela, 21/2001, dostęp na stronie: http://www.niedziela.pl/artykul/66845/nd/Blizna-po-matce

[10] M. Zielińska, Jestem szczęśliwa, że mam takie miejsce. Obecność plakatu Blizna po matce w przestrzeni miasta, w: „Przestrzenie Kobiecości” 2/2001, s. 60.

[11] Z. Herbert, Pępek, w: Epilog burzy, Wrocław 1998, s. 66.